niedziela, 30 października 2016

Móc Ci zaśpiewać z rana...

Każdy szanujący się blog musi mieć w swoim repertuarze teksty typu: "Siedem sposobów na odstającą tapetę", "Dwanaście typów mężczyzn za którymi szaleją szatynki we wtorki", "Dziesięć książek, które warto przeczytać w drodze do Wałbrzycha" i temu podobne mądrości, które mają Wam pokazać, że bloger nic innego w życiu nie robi, tylko rozmyśla, jak czytelnikom umilić, naprawić i zorganizować życie. My też chcieliśmy takie posty pisać, ale okazało się, że zupełnie nie mamy ambicji być szanującym się blogiem. Wręcz przeciwnie, zamierzamy się kompletnie nie szanować i w zasadzie dla pieniędzy zrobimy z tym blogiem wszystko, z tym że nie za każdą kwotę. Póki jednak nikt nie proponuje nam pieniędzy za twórcze prostytuowanie się, będziemy pisać o sobie i to mi odpowiada, bo tak naprawdę to o sobie lubię pisać najbardziej. Bardziej chyba tylko lubię, jak inni o mnie piszą, co zdarza się jednak stosunkowo rzadko, więc trzeba sobie radzić samemu.

wtorek, 25 października 2016

Baba za kierownicą: Praktyka czyni mistrza?

Wspominałam ostatnio o postanowieniach zupełnie nienoworocznych? No przecież... Od kilku dobrych lat 1 stycznia obiecywałam sobie i światu (w tym drugim przypadku po cichu, żeby zbyt wiele osób na wszelki wypadek nie usłyszało), że odświeżę swoje umiejętności kierowcy. Oczywiście, jak to zazwyczaj bywa z postanowieniami noworocznymi, bardzo szybko na hucznych niczym fajerwerki zapowiedziach się skończyło. Aż do teraz...

piątek, 21 października 2016

Winter is coming...

"Ej Stary, a my się będziemy na tym blogu dzielić tylko historyjkami z małżeńskiego pożycia?" zapytałam Go ostatnio. - "No fakt, nudno się u nas ostatnio zrobiło" - przyznał i zaczął drapać się po resztce owłosienia... na głowie! - "Dawno Ci nie przylałem" - dodał po chwili. Na szczęście, zamiast regularnej awantury postanowiliśmy rozegrać sprawę inaczej. A dokładnie rzecz biorąc zagraliśmy we własną "Grę o tron".

wtorek, 18 października 2016

A gdybym był młotkowym, to co byś powiedziała?

Mistrz Poniedzielski jest dla mnie absolutnie niepodważalnym podręcznikiem jeżeli chodzi o podejście do życia. Stwierdzenia takie jak "Mam umowę ze słońcem, że razem nie wychodzimy na miasto" albo, że "Internet to jest lepsza wersja domofonu - widzimy się, słyszymy, rozmawiamy, a mieszkania nam się nie niszczą" są mi tak bardzo bliskie, że najchętniej bym Andrzeja za nie nic nie zrobił (co wydaje mi się w stosunku do niego najwyższej wagi komplementem). Jest jeszcze jedno zdanie, które powiedział, patrząc jak zawsze w obuwie: "Kobieta i mężczyzna różnią się... Ale kobieta bardziej." I to jest dobry wstęp do posta.

piątek, 14 października 2016

Przeczytaj i podaj dalej vol. 2 - podsumowanie


Już prawie rok jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami czytnika Kindle Paperwhite. Cierpimy na brak miejsca na przechowywanie książek, więc elektroniczne rozwiązanie było dla nas strzałem w "10". Nie zmienia to faktu, że nie potrafilibyśmy się rozstać tak w zupełności z papierowymi wydaniami. Unikamy kupowania kolejnych tytułów, więc akcja wymiany "Przeczytaj i podaj dalej" to była dla nas idealna okazja, żeby zyskać nowe książki, ale nie zmieniać ich stanu liczbowego.